“Przychodzi taki moment, że jedyne na co masz ochotę to łzy. Leżysz w łóżku i owijasz się cały kołdrą i nie ma Cię dla całego świata. Dopada Cię samotność mimo, że podobno masz tak wiele ludzi wokół siebie. Patrzysz w ścianę, okno a po Twoich policzkach spływają kolejno łzy. Nie planujesz nad nimi. Nie potrafisz nawet powiedzieć co jest ich powodem. Cały natłok ostatnich wydarzeń Cię przytłacza. Nie potrafisz się z nimi uporać. Chciałbyś zasnąć i obudzić się gdy będzie już po wszystkim. Łzy Cię męczą, zasypiasz. Budzisz się kilka godzin później licząc, że będzie lepiej. Jednak się mylisz. Ani jeden twój problem nie uciekl, zmniejszył się jest tak samo jak wcześniej. Nie masz nawet siły by wstać. Nic wokół nie ma najmniejszego sensu. Marzysz by zniknąć i wiecej się nie pojawić…..”
(via v–estige)








